Home różnościDollicious Dollicious: Owoce egzotyczne których mogłeś nie znać #2

Dollicious: Owoce egzotyczne których mogłeś nie znać #2

by Meago

Hej! dawno mnie tu nie było. Ciężko być w dupie dosłownie ze wszystkim co tylko jest do zrobienia, no ale jakimś cudem udało mi się zmajdrować kolejny wpis o egzotycznych Dollicious! ╭( ・ㅂ・)و ̑̑

Cóż, niestety bardzo ambitnie wymyśliłam sobie, że mój blog ma być rysowany i już. Zwiększa to czas pracy nad postem (no dobra, nawet bardzo zwiększa) ale i tak tego nie zaniecham, nawet jak posty miałyby się pojawiać raz na miesiąc. (Co mam nadzieję nie nastąpi!)

Także, no. Usiądźcie wygodnie i rzućcie okiem jakie owoce egzotyczne znalazłam tym razem ✧*.◟(ˊᗨˋ)◞.*✧

Miechunka (Physalis)

miechunka

W sumie nie jest to jakiś bardzo nieznany owoc, duża część z was na pewno o nim słyszała albo chociaż go widziała. Ba, Physalis można nawet kupić w większym supermarkecie w dziale owoców egzotycznych (tak, to te zafoliowane tacki z żółtymi mirabelkami zawiniętymi w suche płatki).

Dlaczego zdecydowałam się jednak na przedstawienie tu Miechunki? A to dlatego, że charakterystyczny wygląd owocu sprawia, że jest super inspiracją do rysowania. Mogę zastosować ciepłe, mocne barwy, różne faktury, ażury i inne cuda.

Jeśli chodzi o sam owoc, to z tego co się zorientowałam to mamy dwie główne odmiany – Miechunkę Rozdętą i Miechunkę Jadalną (peruwiańską). Owoce obu są jadalne, jednak to tę peruwiańską możemy częściej spotkać na talerzu. Poza tym, że można ją zjeść, bardzo ładnie sprawdza się jako roślina ozdobna – no bo komu nie podoba się krzaczek z wiszącymi na nim czerwonymi mini-lampionami? Gdybym miała ogród, na pewno znalazłabym dla niej jakieś dobre miejsce.

A jak smakuje? Cóż, miałam okazję próbować ją kilka razy – głównie za sprawą restauracji, które lubią nią dekorować swoje potrawy. Muszę przyznać, że dopiero za którymś razem uznałam, że „może zjem se tę dekorację”, i teraz robię to za każdym razem jak tylko widzę ją na jakimś mięsistym, czekoladowym cieście. Sprawdza się ona bowiem świetnie jako mały, delikatnie kwaskowaty kontrast dla ciężkiej, słodkiej masy. Taka (żółta) wisienka na torcie (♡´౪`♡)

miechunka

Jeżeli chodzi o postać, zdecydowałam się na intensywnie pomarańczowe (ceglaste?), krótkie włosy. Gładka, prosta fryzura ma być trochę inspirowana tym kształtem lampionu. Do tego zielone oczy, które fajnie kontrastują z dominującymi barwami. (Do tego nie zapominajmy, że to roślinka – ten zielony musiał się gdzieś znaleźć). Dodałam jej jeszcze duże, ażurowe kolczyki w kształcie liścia – to zainspirowane wysuszonymi płatkami. Wyglądają mega jak jeszcze wiszą a przez półprzeźroczystą otoczkę widać jagodę.

Dobra, to teraz co my tu mamy:

  • Powyżej (po lewej) – Physalis w prostym, pomarańczowym kostiumie, na to rzucona ażurowa narzutka – inspirowana tym o czym pisałam wyżej. Do tego proste butki i okrągła torebka. Oba z ażurowym akcentem.
  • Powyżej (po prawej) – Wyraźny, pomarańczowy golf, do tego szeleszcząca spódniczka-gniotka. Na nogi ciężkie buty.
  • Poniżej – Taaak, znowu pomarańczowa góra! (Chyba mam jakąś słabość do tego koloru i wpieprzam go na największe powierzchnie). Tym razem sweter z przydługimi rękawami i małym jagodowym ornamencie na biodrze. Do tego prosta, zgniło-zielona spódniczka, ciemne rajstopy we wzór pasujący do kolczyków, a na nogach botki na obcasie obszyte pomarańczową nicią. Całość uzupełnia jeszcze mała, sferyczna, pomarańczowa torebka otulona szeleszczącym materiałem (podobnym jak przy spódniczce powyżej)

physalis

Jabuticaba (Plinia cauliflora)

jabuticaba Jabuticaba to najdziwniejszy owoc z dzisiejszego zestawienia. Rośnie on bowiem bezpośrednio… na pniu drzewa. Nie wiem co o tym myśleć! Całe gałęzie pokryte są błyszczącymi czarnymi kulkami wielkości pomiędzy śliwką a wiśnią. Ma grubawą, bardzo ciemną, błyszczącą skórkę, pod którą skrywa się słodki, przeźroczysty miąższ o konsystencji winogrona. Niestety owoc szybko się psuje, więc transport nie jest dla niego dobrym pomysłem, dlatego raczej nie dostaniemy jej w Polsce. A szkoda! Próbowałabym! Może jak będę jakimś cudem w Brazylii to uda mi się jej skosztować – jest tam bardzo popularna!

Plinia cauliflora

Jabuticaba jest brazylijką i ma wyraźnie ciemniejszą karnację z którą kontrastują białe włosy (zainspirowane kolorem miąższu). Oczy ma czarne i błyszczące jak jagody. Sylwetkę ma raczej drobną.

  • Powyżej – w ciemnym kapeluszu, okrągłych kolczykach, brązowym, pasiastym kombinezonie z okrągłymi, błyszczącymi aplikacjami (mają przypominać jagody rosnące na pniu). Na nogach miękkie baleriny w kolorze podobnym do reszty stroju, również przyozdobione kulkami.
  • Poniżej – w  skórzanych kurtce i spodniach, krótkim różowym topie. Buty różowe wewnątrz, na zewnątrz z holograficznym wzorem – podobnie jak podszewka kurtki.
  • Jeszcze niżej – tutaj bardziej zielono – luźny, ładnie prześwitujący top, brązowe spodnie z wysokim stanem z podoszywanymi pomponami na zewnętrznych częściach nogawki. Ciemne, skórzane sandały na obcasie, a na nosie fioletowe okulary przeciwsłoneczne.

Brazilian grapetreejabuticaba

Flaszowiec (Annona)

flaszowiec

Ostatnia na liście jest Flaszowiec. To gatunek z całkiem sporą rodziną do których zaliczają się między innymi Czerymoja (z wyglądu jak pokryta łuskami), flaszowiec łuskowaty zwany też jabłkiem cukrowym, i najpopularniejsza Guanabana, czyli flaszowiec miękkociernisty (jak sama nazwa wskazuje, pokryty miękkimi cierniami). Dorodniejszymi cierniami może pochwalić się np flaszowiec purpurowy.

Osobiście nie próbowałam tego owocu, słyszałam, że można dostać go w Polsce  – jak tylko na niego trafię, nie omieszkam rzucić pieniądzem. Ponoć jest bardzo smaczny. Dodatkowo ma miękką konsystencje i jest dość duży, więc będzie co jeść. (Nie jak liczi – nie dość, że małe, to jeszcze z dużą pestką).

annona flaszowiec

Flaszowiec w wersji dollicious, to sympatyczna blondyna z południową karnacją. Fryzura przypomina trochę budowę kwiatu. Oczy czarne, błyszczące jak pestki. Raczej szczupła, ale z mocniejszymi nogami.

  • W wersji powyżej (po lewej) – w pikowanej, zielonej kurtce z kilkoma cierniami. Pod spodem lekka, biało-kremowa sukienka z aplikacją zainspirowaną pestkami. Na nogach buty sportowe z lekkim twistem – górna część buta też trochę kojarzy się z kwiatem.
  • Powyżej (po prawej) – w łuskowej, zielonej sukience z białą, jedwabną podszewką. na plecy zarzucony lekki, miły w dotyku, kremowy płaszcz. Buty cięższe, z cierniami po zewnętrznej stronie. Wszystko to uzupełniają jeszcze duże, błyszczące kolczyki w kształcie pestek.
  • Poniżej – trochę bardziej formalnie – jedwabna, kremowa, luźna bluzka z kokardą, zielona ołówkowa spódnica z łuskową fakturą i czarne butki. Dodatkowo uczesana w dwa kucyki.

noi-na

Dajcie znać czy mieliście okazję jeść któryś z tych owoców. A może są jakieś inne, dziwne, które chcielibyście spróbować? Aaaalbo zobaczyć w wersji Dollicious? Listę mam długą, ale nigdy nie gardzę ciekawymi propozycjami.

p.s. Piszę jak jakiś ziemniak.

Zobacz też inne posty z tej serii:

Dzięki i do następnego! ٩(ˊᗜˋ*)و

Zobacz też

Leave a Comment